how much is too much, how much is not enough? czyli post nieco marudny, bo akurat mam taki moment, że mi się wydaje, że nie umiem w komunikację

jeśli nie odpowiadam na wiadomości/maile/smsy od razu, obawiam się, że jestem dupkiem: przecież ktoś może chcieć coś pilnego, a ja nie czytam, nie reaguję, nie odzywam się. jeśli odpowiadam na wiadomości/maile/smsy od razu, obawiam się, że jestem męcząca, narzucam się, i nic nie można do mnie napisać, bo potem nie będzie można się ode mnieCzytaj dalej „how much is too much, how much is not enough? czyli post nieco marudny, bo akurat mam taki moment, że mi się wydaje, że nie umiem w komunikację”

(nie)mistrz komunikacji

Nie jestem mistrzem komunikacji i rozumienia. Albo właśnie jestem. Oba stwierdzenia są prawdą. Kot Schrödingera podrapie mi kanapę albo nie podrapie. Nie jestem mistrzem komunikacji Bo często nie rozumiem, o co właściwie chodzi innym ludziom i dlaczego robią to, co robią, mówią to, co mówią. Czego oczekują, czego potrzebują, co nimi kieruje. Często nie rozumiemCzytaj dalej „(nie)mistrz komunikacji”


Follow My Blog

Get new content delivered directly to your inbox.