Ludzie i rośliny

Koleżanka opowiedziała mi ostatnio o swoich roślinach. Ma ich w domu dużo, i się nimi dzielnie zajmuje, podlewa, spryskuje wodą, zapewnia cień albo słońce, zmienia ziemię, dodaje odżywki, i robi inne takie magiczne sprawy. Ja nie bardzo umiem w rośliny, więc słuchałam z niekłamanym zachwytem. Widziałam też ostatnio rośliny w sklepie (zawsze mam je ochotę kupować, ale dla innych ludzi, nie dla siebie, bo wierzę, że inni ich może nie zabiją), no i one miały takie małe karteczki wsadzone w ziemię w doniczce. A na karteczce nazwa, i kilka kluczowych wymagań: info o tym, czy dana roślina potrzebuje dużo słońca, czy raczej nie, jaką ziemię lubi, jak często podlewać, takie tam. Fajne! Przydatne!
No bo ej, rośliny wyglądają dość podobnie, nie? Na dole korzonki, na górze zazwyczaj zielone, jakieś liście, jakieś kwiaty może, a potrzeby bardzo różne! Skąd człowiek ma wiedzieć, co z taką zrobić, żeby było dobrze, czy ona padnie za chwilę na parapecie z pragnienia, czy raczej z nadmiaru wody, i co zrobić, żeby jednak nie padła, i żeby się cieszyć nią dłużej? Strasznie stresująca sprawa. Dobrze, że są te karteczki, dzięki nim ma się przynajmniej zupełnie podstawowe info o tym, co robić, żeby było ok.
Żeby nie zabić, żeby nie zranić.

I wtedy mnie olśniło: czy ludzie też nie mogliby mieć takich karteczek? Bo też niby wyglądają dość podobnie, a o każdego troszczyć się należy inaczej. Wiem, wiem, że z ludźmi byłoby nieco trudniej, bo i potrzeby bardziej zróżnicowane, i więcej tematów do ogarnięcia. Mimo to, naprawdę wiele bym dała za takie karteczki na ludziach. Żeby je mieli przymocowane w jakimś widocznym miejscu. I tak chociaż ze 3 informacje, albo więcej, jak ktoś chce i umie. Ważne, żeby czytelnie. Niekoniecznie o wodzie i temperaturze, ale też może być. (“muszę pamietać o jedzeniu, inaczej jestem wściekły”). W sumie każdy mógłby sam napisać to, co uważa za najistotniejsze informacje. A z czasem można by rozwinąć system czytelnych piktogramów, jak u roślin, albo na metkach ubrań. Albo jakieś kody do skanowania…

Te informacje mogłyby być ogólne i szerokie, na przykład:
“nie przeszkadzaj mi, kiedy się skupiam”, albo
“bardzo lubię chodzić po górach”,
“nie potrzebuję dużo rozmawiać, ale moja cisza nie znaczy, że was nie lubię”
“wino mi szkodzi, ale o tym zapominam”
“nie mogę żyć bez muzyki”, czy
“najbardziej na świecie kocham mojego psa”

Można by też pisać bardziej szczegółowo:
“jeśli czegoś ode mnie chcesz lub nie chcesz, mów mi to bardzo jasno, przegapiam delikatne sugestie”, czy:
“nie znoszę selera”, albo: “nie rozumiem sarkazmu, mów tylko prawdę”,
“nie chciej nic do mnie przed drugą kawą”,
“zabiję Cię, jeśli mnie obudzisz, a potem będzie mi głupio”
“nie przeszkadza mi, jak mnie obudzisz”
“mam tendencję do mówienia za dużo, nie obawiaj się mi przerwać, jeśli przesadzam”
“nie przytulaj mnie bez pytania, jak zapytasz, jest szansa, że możesz”
“bardzo się boję rozmawiać przez telefon, nie dzwoń, jeśli nie kończy się świat” albo: “żeby się czuć bezpiecznie, muszę mieć makijaż, zaakceptuj, że nie wyjdę bez” czy “jestem bardzo drażliwa na punkcie języka pogardy, bywam wtedy agresywna”.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: