O potrzebie bycia słuchaną

Ludzie mówią, że lubię dużo mówić. Lubię? Uwielbiam! Uwielbiam dużo mówić i uwielbiam, kiedy mnie ktoś słucha. W liceum, moja bliska koleżanka powiedziała (dobrodusznie, ze śmiechem i czułością): “ann, ale Ty nie potrzebujesz przyjaciela, Ty potrzebujesz dyktafonu!”. Zaśmiałam się wtedy, ale zabolało ogromnie, nadal pamiętam te słowa, jakieś 20 lat później. Głównie dlatego, że nie były jakoś szalenie dalekie od prawdy. Przestraszyłam się, że to prawda, i że jestem złym człowiekiem. Egoistką i narcyzem, który interesuje się tylko sobą. Czy jestem? Być może, w jakimś stopniu. Przez wiele lat bez większych protestów przyjmowałam te etykietki. Teraz rozumiem to trochę inaczej.

Bardzo potrzebują być uważnie wysłuchaną. Dlaczego? Głównie dlatego, że dopiero wtedy, kiedy ktoś mnie słucha, mogę spowolnić swoje myśli na tyle, żeby stworzyły jakąś koherentną całość… Bo zanim zacznę o nich mówić, są po prostu strzępkami słów i idei krążącymi w mojej głowie, i sama nie umiem ich złapać. Wpadły wam kiedyś płatki kukurydziane do wanny? Bardzo trudno je wyłowić, bo tak wirują i w dodatku miękną od wody i ciężko je złapać. Tak robią moje myśli, nie mogę ich schwytać, nie mogę się sama posklejać i stać się całością więc często… potrzebuję świadka, żeby zebrać myśli. Potrzebuję, żeby ktoś mnie słuchał, żebym mogła… sama dowiedzieć się, co myślę.

Czy to nie jest nieco egoistyczne? Być może, ale moi bliscy wiedzą: bardzo chętnie odwdzięczę się tym samym. Albo czymś innym, czego potrzebują. Jeśli potrzebujesz uporządkować myśli i emocje, jeśli potrzebujesz kogoś, kto będzie dla Ciebie “trzymał przestrzeń” i posłucha Cię bez osądzania, możesz przyjść do mnie. Jeśli nie będę w pracy i nie będę w biegu: wysłucham. Jeśli będę w pracy lub w biegu, dam Ci znać, kiedy jestem wolna. Więc możesz zawsze do mnie napisać/zadzwonić.
A i ja, może, przyjdę do Ciebie, kiedy będę potrzebować wsparcia. Więc jeśli widzisz, że jest mi ciężko, a Ty jesteś blisko i chcesz pomóc, nie zastanawiaj się, czego potrzebuję. Zapytaj. W ogromnej większości przypadków odpowiem, że najlepsze, co możesz zrobić, to dać mi się wygadać, rozplątać kłębki myśli, nawlec na sznurek koraliki słów. Złapać te corn flakesy zanim się rozmoczą. Zobaczyć bałagan w mojej głowie w nowym świetle.

Czasem odpowiem, że nie chcę mówić o tym, co mnie boli. To nie będzie prawda. Zawsze CHCĘ mówić o tym, co mnie boli (bo jak boli, to jest intensywne i zostawia mało miejsca na inne rzeczy) ale czasem, z różnych powodów, DECYDUJĘ, że nie będę mówić. Bo czasem nie chodzi tylko o mnie. Bo czasem lepiej nie mówić, albo słowa nie są moje do wyjawiania i mówiąc, naraziłabym innych. Wtedy uszanuj ciszę. Ale spokojnie, nie zdarza się to często. Zazwyczaj bardzo chcę mówić, i szukam słuchaczy.

Wiem, że czasem nie będziesz mieć siły mnie słuchać. To naturalne. Też miewam dość ludzi, a tym bardziej gaduł, nawet gaduł które bardzo lubię. Jeśli więc nadal mówię, a Ty już nie chcesz, proszę, nie czekaj, aż sama się zorientuję, że nie masz na mnie siły. Powiedz mi to. Nie obrażę się!
Moje zdolności w rozpoznawaniu cudzych emocji, jeśli nie wyrazi się ich słowami, nie są godne zaufania. Czasem widzę za mało, czasem za dużo. Jeśli więc każesz mi się samodzielnie domyślać, co czujesz, jest spora szansa, że nie “załapię” czegoś co próbujesz mi zakomunikować językiem ciała, albo że zinterpretuję sobie coś, czego zupełnie nie miałeś na myśli. No chyba, że się naprawdę wkręcę w to co mówię (Hamilton! Laura! Teatr! Nauczanie języków! Islandia! jakakolwiek nowa/stara obsesja!). Wtedy może się okazać, że umarłeś, a ja nadal do Ciebie mówię.
Komunikujmy się słowami! Ja zacznę.

One thought on “O potrzebie bycia słuchaną

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: